czwartek, 16 stycznia 2014

37

Całą drogę od dworca kolejowego milczeliśmy. Położyłam głowę na ramieniu Harrego, wtulając się w niego. Objął moją talię, trzymając mnie kurczowo.
Wysiedliśmy z taksówki i udaliśmy się do mieszkania. Moje nerwy odeszły w niepamięć i poczułam się znacznie lepiej wchodząc do pomieszczenia, które tak dobrze znałam. Ściągnęłam biustonosz, majtki i udałam się do łazienki pod prysznic, by pozbyć się wszystkiego, co wydarzyło się w Manchesterze. Po wejściu do kabiny strumień wody uderzający o moje ciało delikatnie mnie paraliżował. Ciepła woda sprawiła, że czułam jakby nic się nie stało. Szorowałam moje ciało i dokładnie umyłam włosy, by pozbyć się wspomnień z Manchesteru.
Raz spojrzałam w dół. Zobaczyłam sweter i czystą bieliznę. Harry musiał ją tu położyć. Zawinęłam włosy w ręcznik, starając pozbyć się wilgoci. Wciągnęłam na siebie skąpe majtki, następnie zakładając sweter przez głowę. Wytarłam zaparowane lustro i spojrzałam na swoje odbicie. Wyglądałam na zmęczoną i zaniedbaną. Zbadałam bliznę, która była umiejscowiona na mojej szyi. Przejechałam palcami po zranionej skórze. Poczułam napływające łzy do oczu. Odwróciłam głowę w drugą stronę i spojrzałam na siniaka. Był on trzy razy większy niż myślałam. Fioletowe zabarwienie przerodziło się w ciemnoniebieskie w ciągu kilku dni. Przysięgam. Moje palce musnęły skórę i zaraz po tym zaczęłam szlochać. Wyglądałam jak szmaciana lalka. Zauważyłam na moich ramionach siniaki od mocnych ucisków, podczas sytuacji w Manchesterze. Ciepłe łzy spływały po mojej twarzy, będąc moimi jedynymi emocjami. Spojrzałam na siebie z niechęcią.
- Rose, kochanie. - Harry podszedł i spojrzał na mnie. Moje ciało zaczęło osuwać się na podłogę, ale Harry przytrzymał mnie. Staliśmy na mokrej macie. - Co jest?
- Widzisz mnie?
- Tak. Jesteś piękna.- pocałował mnie w głowę, starając się pocieszyć.
- Przestań, przecież wyglądam jak szmaciana lalka. Jestem zaniedbana i brzydka. Ja...Nie chcę widzieć przeszłości, mojej przeszłości.
- Co? - zapytał Harry, patrząc na mnie.
- Te blizny przypominają mi kurwa wszystko, czego nie chcę pamiętać. Ale to nigdy nie zniknie.
- Nie bądź taka ostra dla siebie. Jesteś piękna. Wewnątrz i na zewnątrz. - pocałował moją wilgotną głowę. Przyłożyłam swoją dłoń do jego i mocno przytuliłam do siebie. Harry pochylił się i pocałował mnie w czoło. Wstał poprawiając sobie spodenki koszykarskie i pochylony do przodu, wyciągnął dłoń w moją stronę. Przyciągnął mnie do siebie i podniósł tak, by nasze ciała były na równi. Owinęłam nogi wokół jego talii, przekrzywiłam głowę na bok, bym mogła przytulić się do zagłębienia w jego szyi. Polizałam miejsce, gdzie były umiejscowione moje usta. Harry zaśmiał się z moich bezpośrednich działań. Weszliśmy do jego sypialni. Harry położył mnie na materacu. Położyłam się na kupce poduszek, pozwalając mu usiąść na mnie. Wziął moją nogę i zaczął masować stopę. Przesunął się w górę i przyciągnął mnie do siebie. Leżałam z rozłożonymi nogami, więc jego ciało mogło spocząć między nimi. Pochylił się złączając nasze usta w pocałunku. Nasza pozycja była dziwna i pozornie niewygodna. Usiadłam na jego kolanach, układając nogi za jego plecami. Zaplotłam ręce na jego szyi. Jego ręce błądziły po moich plecach, gdy dawał mi bezczelne ukąszenia miłości. Wiedziałam, że próbuje mnie rozśmieszyć. Czułam jego mięśnie, gdy dotykał mnie. Popatrzyłam na niego. Harry zamknął oczy blokując mnie i wszystko co nas otaczało. Spróbowałam ześlizgnąć się z jego kolan, ale w tym czasie otworzył oczy i skupił całą swoją uwagę na mnie. Jego ręka spoczywała na moim niezranionym udzie. Uśmiechnęłam się do niego. Zobaczyłam jak po obu stronach jego ust zaczęły pojawiać się dołeczki. - Pocałuj mnie. - szepnął i uśmiechnął się szeroko. Złapałam jego policzka i przysunęłam do mojej twarzy. Pocałowałam go namiętnie. Byłam zadowolona z tego co się dzieje. Nie jestem pewna czym nasz związek istniał, ale nie miałam nic przeciwko. Po prostu chciałam go, czy był moim chłopakiem czy nie. - Kocham Cię, Rose. - wyszeptał prosto w moje usta.
- Ja Ciebie też. - pocałowałam go w policzek. Po tym udałam się do mojego pokoju. Zamknęłam drzwi i położyłam się na łóżku. Gdy tak leżałam, myśląc o Harrym zauważyłam, ze mój telefon był w drugim pokoju. Gdy weszłam do salonu zobaczyłam Harrego trzymającego mój telefon w ręku. Stał zszokowany i zdegustowany. Gdy natknęłam się na stolik przerzucił swój wzrok na mnie. Złapałam mój telefon i przyciągnęłam go do siebie. Harry objął mnie, trzymając nasze ciała bardzo blisko siebie. Nic nie powiedział. Oboje wiedzieliśmy czemu zapanowała taka cisza. Pocałował mnie w czoło, nie zakłócając ciszy panującej wokół nas. Pogłębiłam ucisk, mając nadzieje że to polepszy zaistniałą sytuacje, ale wiedziałam że zobaczył wiadomość i poczuł się zraniony.

8 komentarzy:

  1. Woooo! Ale się dzieje. Cieszę się na myśl o każdym nowym rozdziale :3 Nie mogę się już doczekać następnego! x

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmmmm kocham <3 chcę następny!!!! Co za akcja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny !!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaaaa strasznie wciąga ta historia!!

    OdpowiedzUsuń
  5. o ja cie *-* to jest tak zajebiste że ledwo się powstrzymuję, żeby nie przeczytać rozdziałów po angielsku
    cudowny ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny rybko
    Zapraszam na live-it-not-fairy-tale.blogspot.com
    Kocham Kate:***

    OdpowiedzUsuń