niedziela, 11 maja 2014

66

Mamy PRZEDOSTATNI ROZDZIAŁ. Same nie możemy uwierzyć, że to tak zleciało, ale mamy dla Was kilka ważnych informacji.
1. Ostatni rozdział pojawi się 15/16.05
2. Po ostatnim rozdziale bierzemy urlop. Wrócimy do Was z MINI SERIĄ już 1 CZERWCA. Mini serię będziemy dodawać na tym blogu i poinformujemy Was o niej na TT.
3. STAY 2 będzie dodawany na innym blogu. Ale nie mamy jeszcze adresu, szablonu etc. Myślę, że blog będzie gotowy na 1 czerwca i wtedy Wam go podamy.

Zamrugałam kilka razy gdy światło zaczęło drażnić moje oczy. Zsunęłam rękę po delikatnym ciele Harrego, zanim w pełni otworzyłam oczy.
- Dzień dobry Harry. - powiedziałam zachrypniętym głosem, delikatnie się przeciągając.
- Kochanie. - wymamrotał, po czym złapał mnie za talie, kładąc z powrotem obok niego.
- Mam zamiar zdobyć dla nas coś ciepłego do picia. - obiecałam, wydostając się z jego mocnego uścisku.
Szłam korytarzem, próbując założyć na siebie zdecydowanie za duży szlafrok Harrego. Nie miałam na sobie nic poza koszulką Harrego. Weszłam do kuchni i zobaczyłam uśmiechniętą Annie. Rzuciła mi pytające spojrzenie.
- Gdzie zniknęliście wczoraj wieczorem? - spytała podając mi kubek.
- My...uch..wróciliśmy tu. - wydukałam. Byłam pewna że moje policzki przybrały kolor buraczany.
- Dlaczego? Wiele przegapiliście. - wydawała się być nieco rozczarowana.
- Cóż, zanim przyjechaliśmy tutaj, byliśmy na meksykańskim jedzeniu, przez co nie czułam się za dobrze, więc...- usiadłam na krześle. -...poprosiłam go, żeby zaprowadził mnie do pokoju. Gemma była zadowolona z prezentów?
- Och, ona pokochała je wszystkie. Była bardzo szczęśliwa, że miedzy Tobą i Harrym wszystko układa się dobrze. - Annie tryskała energią. Skinęłam głową, przejeżdżając palcem po brzegach kubka.
- To dobrze. - powiedziałam. Wrzuciłam saszetkę herbaty do kubka, zalewając ją gorącą wodą. Dodałam odrobiny mleka. Drugi kubek zapełniłam czarną kawą z dzbanka, który leżał na ladzie. Uśmiechnęłam się do Annie, gdy wychodziłam z kuchni kierując się do pokoju Harrego.
Otworzyłam drzwi popychając je biodrem. Harry od razu uchylił kołdrę, dzięki czemu bez większych przeszkód mogłam dostać się do łóżka nie rozlewając nic po drodze.
- Herbata dla Ciebie. - podałam mu kubek. - A kawa dla mnie. - uśmiechnęłam się sama do siebie, po czym wzięłam duży łyk ciepłej cieczy. - Życie jest trochę jak kawa. Jest zbyt słodkie, by osładzać je sobie tymi wszystkimi bzdurami, które mają tylko negatywny wpływ na nas. To gorzki i nieprzyjemny smak, który pozostaje w naszym życiu. Ale jeśli pozwalisz temu wpłynąć na ciebie zawiedziesz samą siebie. - wzięłam kolejny łyk i spojrzałam na niego.
- Jesteś taka inteligentna. - powiedział.
- Nauczyłam się tego wszystkiego od Ciebie. - pochyliłam się, złączając nasze usta w pocałunku, próbując tym samym nie wylać zawartości mojego kubka. Odłożyłam kubek na stolik i oparłam głowę na poduszce nie czując się jeszcze w pełni aktywna. Zaczął całować bok mojej szyi, pozostawiając po swoich pocałunkach gęsią skórkę na moim ciele. Położyłam rękę na jego karku, pociągając delikatnie za jego włosy. Jego zęby drasnęły moją skórę.
- To jest Twój sposób na mnie. - wymamrotał. Przewróciłam oczami i wtuliłam się w jego tors.

9 komentarzy:

  1. dajcie mi takiego Harry'ego na własność

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki króciutki ale fajnie ze sie im uklada. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wieżę że to już prawie koniec tej części strasznie szybko to zleciało. Cudowny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej świetny. ja chce takiego Harrego aww

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech mi ktoś takiego chłopaka przyśle pocztą :')
    Super, że między nimi wszystko się ułożyło. Matko, nie mogę uwierzyć, że to już koniec pierwszej serii. Na szczęście będzie jeszcze druga, uff.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czemuuuuuu kończy tamta autorka ten stay ale dobra wracam do normy że jest stay 2 więc git i to jest SUPER

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojojj mam nadzieje ze do czerwca szybko zleci..harry boski.jak zwykle *.*

    OdpowiedzUsuń